Mamy sukces! Dzieciaki z African Music School przyjadą do Polski na koncerty. Dzięki wsparciu medialnemu Big Cyca, a także paradoksalnie krytyce teledysku i piosenki, udało się bardzo szybko zebrać potrzebne pieniądze na przyjazd młodych muzyków, a sam teledysk z udziałem dzieci z Republiki Środkowej Afryki zobaczyły dziesiątki tysięcy osób. Okazuje się, że Polacy mają serce i potrafią pomagać. Nie lubią także być pouczani i strofowani przez fanatyków poprawności politycznej. Zarzuty dotyczące rasizmu czy neokolonializmu zostały masowo wyśmiane przez internautów i to nie tylko fanów Big Cyca. Warto w tym miejscu nadmienić, że standardy stosowane w USA, które próbuje się mechaniczne teleportować nad Wisłę, mają się nijak do historii i doświadczeń w Polsce. Polska nigdy nie była krajem kolonialnym, a jedyne niewolnictwo jakie miało tu miejsce, to niewolnictwo pańszczyźnianego chłopa. Na szczęście dzięki rozgłosowi hejt szybko zamienił się w dobro. To chyba pierwszy przypadek w historii, że portale plotkarskie i słynące z siania jadu gwiazdy Internetu, przyczyniły się nieświadomie do czegoś dobrego. Chcielibyśmy niezwykle serdecznie podziękować wszystkim tym, którzy nakręcali gównoburzę wokół piosenki, a szczególnie tiktokerce Izabelli Ćwir i cafe latte lewicy z portalu Donald.pl,a także weteranom hejtu z Pudelka i Plotka. Dzieci z African Music School w odróżnieniu od Was mają talent i już niebawem pokażą to na koncertach. Co do oryginalnej wersji piosenki Makumba zespołu Big Cyc, przypominamy wszystkim IGNORANTOM, że w 1996 roku otrzymała ona nagrodę ambasadora Nigerii w Polsce za poruszenie tematyki antyrasistowskiej w zabawnej formie. Piosenka była przebojem w ponad stu rozgłośniach w Polsce i stała się bohaterem reportażu w Gazecie Wyborczej, w którym pozytywnie o Makumbie wypowiadał się przedstawiciel antyrasistowskiego Stowarzyszenia Nigdy Więcej. Zbiórka się nie kończy. Fundacja AKADA dalej zbiera fundusze na przyjazd i koncerty młodych muzyków z African Music School. Zaproszeń na występy jest bardzo dużo. Warto także zerknąć na piosenkę w ich wykonaniu.
Wczoraj muzycy zespołu Big Cyc wraz ze swoim trębaczem Norbert Wardawy gościli w studio Dzień Dobry TVN.Byli tam, aby opowiedzieć o sytuacji w Republice Środkowoafrykańskiej, gdzie od 2015 roku polski misjonarz brat Benedykt Pączka OFMCAP buduje pierwszą w tym kraju szkołę muzyczną. Norbert był w RŚA przez jeden semestr. Wrócił w lutym. W tym czasie pracował z dziećmi, które inaczej nie miałyby szansy na rozwijanie swoich muzycznych umiejętności. Nie była to jednak sielanka. Na przełomie grudnia i stycznia wybuchła w kraju rebelia. Lokalni przywódcy chcieli nie dopuścić do ogłoszenia wyników wyborów prezydenckich. Ludność Bouar wówczas schroniła się na terenie klasztoru braci kapucynów. W tym czasie popłynął do nich niesamowity i niespodziewany strumień pomocy z Polski. Dzięki ofiarności ludzi mogliśmy kupić jedzenie, materiały sanitarne. W połowie stycznia pracownicy organizacji miedzynarodowych policzyli ludzi, którzy schronili się w klasztorze. Było ich blisko 5000! Cały ten czas Norbert i dwójka innych muzyków pracowali z dziećmi, aby odciągnąć ich myśli od tego, co mogło się wydarzyć. W tym czasie pojawił się pomysł nagrania coveru znanej piosenki zespołu Big Cyc - Makumba. Norbert jest na co dzień muzykiem Big Cyc i zagrał dzieciom fragment melodii. Spodobało im się sformułowanie - „Polska Afryka Afryka Polska”. Spodobało się, ponieważ w Bouar ludzie wiedzą, że pomagają im Polacy. To setki indywidualnych Darczyńców wspiera budowę szkoły, zbiórkę instrumentów muzycznych, dokonują wirtualnych adopcji oraz zapewniają naszym wychowankom pożywienie. „Nasza Makumba” jest wołaniem o pomoc, o dostrzeżenie tych dzieci. W Polsce tak mało się mówi o ich sytuacji. W wyniku wojny domowej, która zakończyła się 2019 roku około 1 milion osób musiał opuścić swój kraj. Wielu do dziś przebywa w Kamerunie. Rodziny są rozdarte. Nie mają środków do życia. African Music School działa ponad podziałami. Do naszej szkoły może przyjść każde dziecko i otrzyma pomoc oraz szansę na naukę. To jest „nasza Makumba”. To piosenka o nadziei, o przyjaźni między polskim zakonnikiem i dziećmi, o których świat próbuje nie pamiętać. Zapraszamy do „naszej Makumby”. Szerzmy ideę miłości. Dawajmy nadzieję. Jak napisał kiedyś nasz duchowy patron św. Ojciec Pio: „Nic bardziej nie może ciebie czynić naśladowcą Chrystusa jak troska o innych. Jeśli nie troszczysz się o bliźnich to oddalasz się od obrazu Chrystusa”. My w African Music School tak rozumiemy „naszą Makumbę”. Uczymy się kochać innych. Nie oceniamy. Zapraszamy wszystkich, aby włączyli się w tę misję!
-----------
W sieci pojawiło się kilka artykułów, które negatywnie oceniły cover dawnego hitu. Będziemy dziś próbowali dotrzeć do wszystkich redakcji, aby przedstwić nasz punkt widzenia. Mamy nadzieje, że portale bedą skłonne opisać działność African Music School. Artykuły pojawiły się m.in. w: @Plotek donald.pl NOIZZ.pl Pomponik.pl WPROST ASZdziennik.pl
AFRYKAŃSKA ZADYMA TO NIE JEST KRAJ DLA DOBRYCH LUDZI To jest niestety prawdziwa historia. I to z wczoraj. Dzieci z założonej przez polskich misjonarzy szkoły muzycznej w Republice Środkowej Afryki nagrały swoją wersję piosenki Makumba zespołu Big Cyc. Spośród wielu propozycji piosenek dzieciaki wybrały Makumbę, bo spodobał się im refren tej piosenki, w którym padają słowa „Polska Afryka, Afryka, Polska”.
Tekst piosenki oprócz refrenu został zmieniony i opowiada o rzeczywistości dzieciaków w tym kraju.
Inicjatorem nagrania i autorem nowego tekstu był współpracujący z Big Cycem trębacz Norbert Wardawy który przez pół roku pracował tam jako wolontariusz i uczył grania dzieciaków na instrumentach. Do piosenki młodych muzyków z African Music School nakręcono teledysk. Powstała idea, aby dzieciaki zaprosić do Polski na występy. W tym celu zorganizowano zbiórkę pieniędzy na zrzutka.pl Aby promować zbiórkę Big Cyc pojawił się wczoraj w popularnym programie Dzień Dobry TVN, w którym pokazano fragment teledysku z udziałem dzieci z Republiki Środkowo Afrykańskiej.
I wybuchł skandal. Powiem, szczerze, że spodziewałem się ataków narodowców, rasistów i kiboli, którzy przy różnych tego typu pomocowych akcjach dla uchodźców (większość dzieci z teledysku, to uchodźcy wojenni z targanego konfliktami i pogrążonego w chaosie kraju) zawsze głoszą populistyczne hasła o tym, że pomoc potrzebna jest u nas w kraju, a nie gdzieś tam daleko, a tak w ogóle to po co pomagać „nierobom” i „Murzynom”.
Tymczasem wściekły atak na zespół przeprowadzili zwolennicy lewej strony sceny politycznej, którzy zaatakowali nas za promowanie „stereotypów o Afryce”, „kolonializmu” a nawet „wyższości białej rasy”. Zespół zmieszano z błotem nie mając pojęcia o tym, jaka jest prawdziwa sytuacja i kontekst całej sprawy. Papierowi obrońcy poprawności politycznej z wysokości swych eleganckich komputerów, potępili i wyśmiali nie tylko piosenkę, ale także całą akcję pomocy uważając ją za coś w rodzaju internetowego żartu w złym guście. Po raz pierwszy w życiu zrozumieliśmy co może czuć Jurek Owsiak atakowany bezpardonowo przez TVP, za swe akcje pomocowe i oskarżany za lans czy nieuczciwość.
Co do zarzutów do tekstu utworu, to warto zaznaczyć, że zmieniony tekst piosenki był konsultowany z czarnoskórymi nauczycielami szkoły muzycznej i opowiada po prostu prawdę o sytuacji tych dzieci. W Republice Środkowej Afryki panuje analfabetyzm i bieda. Dzieciaki już w wieku szkolnym zmuszane są do pracy. Krajem rządzi klika, która pozwala międzynarodowym mafiom biznesowym na eksploatacje złota, diamentów i koltanu.
Jedyną pozytywną robotę wykonują w tym kraju POLACY z misjonarzem Benedyktem Pączkiem na czele (to on tańczy z dziećmi i śpiewa w teledysku), który dzięki krakowskiej fundacji AKEDA zbudował tam pięć lat temu szkołę. To Polacy tym dzieciom zbudowali tę oazę,w której mogą się nauczyć angielskiego i poznać tajemnice instrumentów muzycznych. Budowa szkoły w kraju bez dróg i praktycznie bez dostępu do materiałów budowlanych nie była łatwa. To polscy księża pomagają utrzymać ten przybytek i dbają o wyżywienie tych dzieci. Jeśli ktokolwiek broni w tych czasach honoru księży to właśnie oni. To Polacy zakupili dla tych dzieci instrumenty muzyczne. To m.in. muzyk Big Cyca pomógł im nauczyć się na nich grać.
Zarzut, że piosenka utrwala stereotypy o Afryce jest nieprawdziwy i pisany z pozycji wiedzy turysty. W kraju tym nie ma praktycznie niczego oprócz piasku i biedy. To nie bogata RPA czy Kenia. Nie ma też słoni i żyraf, o czym śpiewa czarnoskóry wokalista African Music School. Takie są fakty.
Teledysk nie kłamie. Widać wyraźnie, że dzieciaki mają radość ze wspólnego grania. Ta piosenka jest o ich szkole, a jest to coś, co mają tam najcenniejszego. I taka jest PRAWDA wyśpiewana w piosence. Także w tym fragmencie, który był najbardziej krytykowany o tym, że „białas” (misjonarz Benek Piątek) przyjechał tam, w to zapomniane przez WAS WSZYSTKICH miejsce i zbudował tym dzieciakom radość i nadzieję. Te dzieci świetnie odnajdują się w rytmie, w muzyce i w tańcu, bo to jest ich dziedzictwo kulturowe. I przez muzykę najłatwiej do nich dotrzeć ze szlachetnym przesłaniem całej akcji, które brzmi INSTRUMENTY ZAMIAST BRONI.
Zespół Big Cyc prowadził już akcje pomocy tej szkole, a teraz wsparliśmy zbiórkę funduszy na przyjazd najzdolniejszych uczniów do Polski. Piosenka miała tylko pomóc w zbieraniu potrzebnych kwot i być reklamówką filmową szkoły.
Pomysłodawca Norbert Wardawy, który za darmo pracował tam, przez pół roku otarł się o śmierć. Dwa razy zachorował ciężko na malarie i był świadkiem napadu terrorystycznego w okolicy. W kraju, w którym kiedyś rządził krwawy dyktator Bokassa nie ma polskiej ambasady. Ministerstwo Spraw Zagranicznych kategorycznie odradza polskim obywatelom podróżowanie do tego miejsca, uważając takie wyprawy za niebezpieczne dla zdrowia i życia.
Tymczasem siedzący w wygodnych fotelach, zaczytani w mądrych bredniach aktywiści polskiej lewicy opluli pracę Norberta, polskich misjonarzy i pomoc Big Cyca. Mam nadzieje, że swoim atakiem nie storpedują tej fantastycznej akcji, która nie jest żadnym „neokolonializmem” tylko udowadnia, że muzyka potrafi przekraczać granice kulturowe i polityczne, a zwykła, prosta piosenka pomagać ludziom bez względu na rasę, trudności i odległości.
Na koniec ciekawy kontekst warszawski tej historii. W studiu TVN przy Marszałkowskiej, Norbert Wardawy wystąpił w przepięknym, mocno kolorowym stroju przywiezionym z Afryki. Bardzo odróżniał się tym wdziankiem od naszych czarnych, rockowych kompletów. Wychodząc ze studia Norbert przebrał się w swoje zwykłe, polskie, dresowe ubranie. – Dlaczego zdejmujesz ten przepiękny, afrykański kostium? – zagadałem.
- Krzysiek to jest przecież Polska. Wezmą mnie w tym stroju za LGBT, a w najlepszym wypadku za dziwaka. Nie chce dostać w ryj.
I to jest Drodzy Państwo CAŁA PRAWDA o Polsce 2021. Z każdej strony możesz dostać w łeb. Od prawaków za kolorowe gacie, a od lewicy za działanie niemieszczące się w wymyślonych przez nich ideologicznych modelach i wzorcach. Tak dzieje się zawsze wówczas, gdy zamiast głowy masz ideologię, a zamiast serca kamień.
To nie jest kraj dla dobrych ludzi.
Nie poddawajmy się zniechęceniu. Durnie są po każdej stronie barykady. Apeluję o wpłaty na rzecz dzieciaków z African Music School.
Rząd luzuje kolejne obostrzenia. Od 4 czerwca wracają koncerty.
03.10.2026 - LONDYN
02 Academy Islington, Londyn.
24.10.2026 - STĘSZEW - BIG CYC AKUSTYCZNIE
Organizator: Dom Kultury w Stęszewie, Hala Widowiskowo-Sportowa, ul. Poznańska 22A
20.11.2026 - KATOWICE
Spodek, Zadzwońcie po milicję!
05.12.2026 - ŁÓDŹ
Atlas Arena, Zadzwońcie po milicję!
Znajdziecie tu informacje o koncertach, nowinki o zespole, fotografie z tras koncertowych, biografie i ciekawostki. Nasza podróż muzyczna trwa ponad 36 lat.
Big Cyc to legenda polskiego rocka. Big Cyc to zespół rockowy założony przez przypadek, ale całkowicie świadomie.
Ma na swoim koncie tysiące koncertów w Polsce i nie tylko. Wielokrotnie zdobywał Złote i Platynowe płyty. Piosenka "Berlin Zachodni" była wybrana "Przebojem Roku" w 1990. Za przebój "Makumba" zespół otrzymał nagrodę stacji radiowych Play Box (1997). Takie piosenki zespołu jak "Rudy się żeni", "Świat według Kiepskich", "Dres", "Facet to świnia" czy "Ballada o smutnym skinie" znają wszyscy w Polsce. W 2014 roku magazyn "Teraz Rock" zaliczył płytę Big Cyca "Z partyjnym pozdrowieniem" do grupy 25 najważniejszych płyty polskiego rocka ostatnich 25 lat.
Koncerty Big Cyca to widowiskowe, dynamiczne show, pełne humoru, zabawy i znanych przebojów w trakcie których refleksja nad kondycją współczesnego człowieka zagubionego w świecie technologii i korporacji miesza się ze zjadliwą ironią i satyrą. Zespół Big Cyc przez krytykę nazywany jest "Partyzantami śmiechu".
BIG CYC